z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace ręczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace ręczne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2016

Pierwsze koty za płoty

W ubiegłym roku obiecałam sobie, że za ozdoby świąteczne zabiorę się wcześniej. Zapragnęłam mieć choinkę w tym roku ustrojoną w swoje dekoracje. Wyzwanie spore ale już teraz wiem,ze dam radę. Pierwsze koty za płoty i czuję się w tej materii pewnie. Postawiłam na bombki przestrzenne i wykonane techniką decoupage. Kolory u mnie to biel, zieleń, granat, srebro i złoto.
Trochę Was zanudzę zdjęciami










Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii, wiem ze wśród nas jest wiele mistrzyń w tym temacie.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających, życzę dobrej pogody  i ciekawych prac w każdej dziedzinie. Pozdrawiam ciepło.


środa, 9 marca 2016

Nowinki z Kwiatowej

Witajcie Kochane dziewczyny, dawno mnie nie było ale zmagałam się ze zmorą, która mnie dopadła.
Leczono mnie na przewlekłe przeziębienie a okazało się, że zaatakowała mnie astma. Teraz jest lepiej, ataki są coraz rzadsze i słabsze a wszystko przez przechodzony, niewyleczony kaszel.
Wierzcie nie miałam chęci do niczego ale teraz z nowymi silami i pogodą za oknem wracam do życia.
Tak właściwie nie zrobiłam nic co mogłabym Wam pokazać poza nową firanką do kuchni.

Firankę  uszyłam z batystu w śmietankowej bieli i wszyłam koło zrobione na szydełku. Cudownie rozjaśnia kuchnię, jest dostatecznie prześwitująca ale pełni też rolę zazdrostki. Efekt z zewnątrz też jest bardzo ładny.

W ogrodzie u mnie posucha, pisałam już o zmarzniętych cebulkach, pąkach niektórych ciemierników.
W tym roku czekam na te trochę późniejsze cebulowe, smutno mi z tego powodu. Nie będę, aż tak rozpaczać kupię wiosenne kwiaty i posadzę przy ścieżkach i w doniczkach. Posiałam nowalijki w tunelu i pomidory oraz kwiaty na rozsady. Małżonek śmieje się,że udekorowałam parapety okien w stylu nienazwanym.








Pomidorki, niewiarygodne co z nich wyrośnie, cud natury
Pierwsze kwiaty, cynie
Pozdrawiam wszystkich zaglądających,dziękuję za pozostawione komentarze.Czas pomyśleć o świętach. Przesyłam buziaki

środa, 4 marca 2015

Takie tam robótkowanie

W ogrodzie nie mogę za dużo zdobić, wszystko mam przycięte, liście zagrabione a w folii posiana rzodkiewka i sałata, teraz czekam na plony. Przeglądając oferty szkółek na stronie jednej z nich natrafiłam na wierszyk

Działka

Ludwik Jerzy Kern

      Najlepszym wiosennym lekarstwem jest - działka.
      Działka nam zdrowie wprowadza do ciałka,
      Gdy w łapki się chwyci szpadelek lub grabki,
      Znikają bronchity, katary i sapki. Po zimie najczęściej czujemy się głupio.
      To kolki nas kłują, to stawy nas łupią,
      Rączkami bez przerwy się za coś trzymamy,
      Witamin nie mamy, kaszlemy, kwękamy,
      A ciałko w całości to jedna pokusa
      Dla byle wisusa wirusa.
      Tymczasem, jak celnie to gość jeden ujął,
      Wirusy na działkach fatalnie się czują,
      Zupełnie tak samo, jak mors na Saharze,
      Lub kirus w mlecznym barze.
      Gdy słyszą, że ktoś się na działkę wybiera,
      Wpadają w depresję: "A niech to cholera"
      I w strasznym popłochu wynoszą się z ciałek,
      Z tych ciałek dążących w kierunku działek.
      I mając wirusów tych coraz to mniej,
      I zgiąć się nam łatwiej,
      I kucnąć nam lżej,
      I gładko nam idzie kopanie jak rzadko,
      I zgrabniej rabatkę równamy łopatką,
      I chwast usuwamy, co jest jak zakałka,
      I proste to w końcu jak strzałka,
      Że z nas również korzyść ma działka.
    Podpisuję się pod tym wierszykiem obiema rękami.



Coś muszę zrobić na święta i pomyślałam, że wyhaftuję sobie poduszkę.

Jest to motyw  jaja z wiosennymi kwiatami. Wszystko mam wymiętoszone ale mam nadzieję, że po wypraniu i wyprasowaniu będzie dobrze.
Może komuś przyda się taki schemat.

Pozdrawiam serdecznie, witam nowych obserwatorów. Zaglądajcie bo z okazji  wizyty 300 tysięcznego gościa przewiduje niespodziankę. Pozdrawiam cieplutko, u mnie dzisiaj deszcz ze śniegiem i zimno brrr...

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Hol w nowej szacie

Dawno zabierałam się za zmiany na naszym holu.Pogoda tego lata nie zachęcała do prac remontowych a do leniuchowania i biesiadowania na powietrzu, teraz zrobiło się chłodno i mokro więc zabraliśmy się do pracy. Najpierw malowanie, tapetowanie i zmiana koloru mebli, właściwie konsolki i lustra bo wiekowej  szafy nie zmieniałam. Same wiecie ile trzeba szlifowania , malowania, szlifowania ale jakoś dobrnęłam do finału.

Brązowe mebelki  po przeszlifowaniu przetarłam w paru miejscach kolorem niebieskim, całość musiała zagrać mi tematycznie i kolorystycznie z tapetami.






i lustro
Następnym krokiem w odnawianiu było położenie szarej farby
Po wyschnięciu i przeszlifowaniu na całość naniosłam biała farbę. Potem długo szlifowałam, szlifowałam i szlifowałam, aż osiągnęłam co zamierzałam

Moją inspiracja była tapeta w stare deski z łuszczącą farbą i tapeta ze starymi zdjęciami.
To końcowy efekt moich zmagań


















Tu staruszka szafa i abażur z koronki


















Z drugiej strony na drzwiach powiesiłam wianek z ziół , owoców i kwiatów

Na koniec mój nowy zakup , sznur czosnku.Teraz zima nie straszna

Pozdrawiam Was Kochane serdecznie, dziękuje za to, że dotrwałyście do końca mojego postu.
Pogoda u mnie  jesienna, trochę nostalgiczna mam jednak nadzieję, że lato wróci chociaż na parę dni.
Dziękuję za komentarze i przesyłam buziaki.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Zachód

Dzisiaj krótko, musiałam podzielić się z Wami tym pięknym zachodem słońca w dniu wczorajszym.
Na spacerze nie mogłam się powstrzymać i sfotografowałam ten przepiękny zachód słońca.



Wygląda jakby się coś paliło


Tak , tak u mnie jeszcze leży trochę śniegu.
Może to zwiastun odchodzącej zimy, co myślicie?

W sobotę korzystając z pogody przycinaliśmy winogrona i drzewka owocowe, pachnie wiosną a może chcę by pachniało. Winogrona maja nad wyraz duże paki, późniejsze cięcie może być spóźnione.

Na koniec sukieneczka- tunika jaką zrobiłam na drutach.




Przesyłam cieplutkie pozdrowienia i podziękowania za wizyty i komentarze.

sobota, 14 grudnia 2013

Choinki z koralików

Tak w zasadzie dekoracje w domu mam rozstawione, ostatecznie stroiki ze świeżych gałązek i kwiatów pojawią się przed wigilią razem z choinką. Przedstawię Wam jakie zrobiłam  choineczki z koralików, wykorzystam je do stroika na stół.

Bardzo prosto wykonać taką choineczkę. Wystarczy grubszy tekturowy papier zwinąć w rożek,
koraliki  ponawlekać na nitkę( kordonek) i owijać stożek gdzie nie gdzie przyklejając sznur koralików to papieru. Możemy przyklejać klejem na gorąco lub innym klejem.
Wysokość choineczki zależy od ilości koralików jaką mamy do dyspozycji i naszej ochoty do takiej pracy.









Musicie dobrze zamocować nitkę, by się koraliki nie rozsypały przy nawijaniu

Pozostaje ozdobić choineczki lub zostawić je tylko w nawiniętych koralikach. Na choinkę wysokości
około 25 cm wystarczy trzy opakowania koralików po 3,50 zł. W sklepach gotowe choineczki widziałam troszeczkę wyższe po 49 zł więc na prawdę warto popuścić wodze fantazji i stworzyć coś fajnego samemu.
Dzisiaj zapekluje mięsko i popiekę jakieś ciasteczka. Wstyd się przyznać ,że mandarynkowe,które upiekłam tydzień temu w jakiś niewyjaśniony sposób wyparowały z dużego pojemnika.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę by czerpać tylko przyjemność z przygotowań do najpiękniejszych świąt. Buziaki



sobota, 22 czerwca 2013

Nowi goscie na tarasie

Piękną mamy pogodę, czekałam na nią tak długo. Tak każdą wolną chwilkę spędzamy na tarasie, szczególnie wieczorem jest przyjemnie.
Przedstawiam Wam Kiko i Koko, to nowe zwierzaki,które uszyłam. Obserwując moje koty pomyślałam,że mogły powstać zabawki dla tych , którzy mają na kociaki alergie a są w nich zakochane.Także mogą być poduszeczką i przytulanką.
Pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny i komentarze,życzę  miłych chwil na świeżym powietrzu, cieszmy się latem i ogrodami .










poniedziałek, 3 czerwca 2013

Cuda na grządkach w warzywniku

Jakiś czas temu zamówiłam u Beatki z blogu  http://aqratnie.blogspot.com/ etykiety, szyldziki dla moich ziół. Doszły do mnie w towarzystwie rozmaitych dodatków,z których ogromnie się cieszę.
Znałam te szyldziki z blogowych zdjęć i od dawna byłam w nich zakochana. Teraz i u mnie dodają odświętnego widoku grządkom z ziołami. Dziękuję bardzo serdecznie,że zgodziłaś się Beatko  dla mnie  je przygotować. Zobaczcie sami czy przesadzam z radością?







Żeby nie było,że nic nie robię z igłą i maszyną, to pokażę Wam bielusieńkiego aniołka

Tym anielskim akcentem żegnam się z Wami, życząc miłego tygodnia.
Nastepnym razem o wyróżnieniach, ale muszę mieć trochę więcej czasu, buziaczki pa,pa

sobota, 13 kwietnia 2013

Pled

Zostałam poproszona o wykonanie pledu za pomocą metody patchworku. Trochę się wahałam  czy podjąć się zadania ale w końcu się zgodziłam. Pled to prezent dla małego chłopczyka Antka, stąd kolory i tematyka dla małego mężczyzny. Do pledu uszyłam poduszkę, która tworzy z pledem  komplet.




















Pojechał jeszcze do Antka obrazek z inicjałem i przytulanka słonik


 Właśnie wróciłam z ogrodu poszalałam z sekatorem, zwiezionych obciętych gałęzi  zrobiła się spora górka, zawsze wiosna przeprowadzam mocne cięcie krzewów, potem  rośliny ładnie wyglądają i mają
piękne kwiaty. Pierwszy raz w ogrodzie w tym sezonie, jestem jakoś dziwnie zmachana, to chyba ta ciepła ,piękna pogoda i słońce zrobiły swoje. Na moje oko rośliny są w świetnej formie.

Nie zdążyłam zrobić zdjęć,  bo zagapiłam się na akcję  dzisiejszej  wojny u bocianów. Przyleciał jakiś trzeci i koniecznie chciał się wpakować do gniazda, atakował naszą parę.
W końcu spadły na podwórko sąsiadów, aż wypłoszyły ich gołębie, mówię Wam hałas nieziemski, pióra leciały ale" nasz" bociek przepędził intruza. Mam tylko zdjęcie z komórki jak już gładzą sponiewierane piórka.


Zdjęcie bocianiego gniazda u sąsiadów.

Pozdrawiam dziewczyny serdecznie, mamy wreszcie upragniona wiosnę, życzę Wam miłego wieczoru i niedzieli.
Przesyłam Wam moje pierwsze kwiaty w ogrodzie

Tu parapet kuchenny

Kwiaty na tarasie ,zaraz zrobiło się weselej mimo ,że spadł właśnie wiosenny deszczyk.