z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lipca 2014

Moje lato

Witajcie pięknym i ciepłym  latem.  Pogodę mamy fantastyczną,  która pozwala na zagarnianie całymi garściami uroków lata. Trochę czasu wolnego przewiduje w drugim tygodniu sierpnia ale czy wtedy będzie tak pięknie? Tyle się wokół dzieje,że czasami nie ogarniam wszystkiego w takim stopniu jakbym chciała. Nie lubię półśrodków ale czasami muszę się nimi posługiwać by wszystko spiąć w całość. Praca, dom, ogród trochę tego jest, wieczorami padam z nóg. Najbardziej boli mnie brak czasu na moje szyjątka i inne "prace ręczne".

 Ostatnio a właściwie tylko zrobiłam jedna rzecz, metryczkę w formie dekoracji do pokoiku dziecka.

Tu w trakcie malowania



Jestem już po lawendowych i ziołowych "żniwach". Nie pościnałam całej lawendy, było mi żal ogałacać całe rabaty. Pięknie zasychają pęczki  w cieniu

zrobiłam tez wianek na drzwi







Kilka migawek z ogrodu




Koronkowe kule hortensji "Anabell"
Ulubiony kolor hortensji
Omieg wielki obstąpiony w dziesiątki skrzydlatych wielbicieli za pewnie słodkiego nektaru


Rzut oka na warzywniak, chciałabym by lato było u nas zawsze.

Tu świeżo założony zielony dach, dach obsadzony różnymi gatunkami macierzanki


Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuje za odwiedziny i komentarze. Cieszmy się pięknem nas otaczającym i gromadźmy energię z lata na słoty i chłody. Buziaki , wszystkiego dobrego.

środa, 25 września 2013

Turcja Egejska

Zgodnie z obietnicą kilka zdjęć z wspaniałego wyjazdu na przedłużenie lata.
Zwiedzaliśmy Turcję południowo-zachodnią . Zakochałam się w tym miejscu już parę lat  temu, stad moje powroty.
Pierwszy spacer i pierwsze zauroczenie
Okolice Marmaris, stad tylko 40 minut wodolotem do Rodos a tam już Grecja
   
Zwiedzaliśmy Efez, tam dopiero uświadomiłam sobie,że jestem w kolebce chrześcijaństwa
Efez kojarzy się nam z Świątynią Artemidy,Bazyliką Jana Ewangelisty i Kościołem Matki Maryji
Największy najlepiej zachowany teatr


Widok na Efez z dawnej bramy wejściowej

Fontanna Trojana

Dom Matki Boskiej



Dla urody kąpaliśmy się w ciepłych wodach basenów  Kleopatry w Hierapolis i zwiedzaliśmy cudownie zachowaną nekropolię.Większość grobów pochodzi z okresu rzymskiego i hellenistycznego ale są i starsze.
Następnym miejscem,które zobaczyliśmy to Pamukkale, które leży w Dolinie Menderes gdzie ruchy tektoniczne spowodowały powstanie gorących źródeł.Woda jednego z nich , bardzo bogata w składniki mineralne utworzyły jeden z cudów świata. Jest to Pamukkale czyli Bawełniana Twierdza.
Bawełna jest tu uprawiana od wczesnego lata a pola wyglądają jakby właśnie spadł śnieg, dużo śniegu.Stąd tez nazwa gór około 100 m wysokości z niezliczona ilością tarasów z ciepłą woda w kolorze turkusu.Właśnie te spływające, gorące wody tworzą przepiękne nacieki.Wapień w wodzie
tworzy te cuda, tworząc wapienne tarasy.


Mogłabym tak bez końca ale pewnie Was już znudziłam.Teraz taki mix zdjęć
Grobowce wykute w skałach, wisieli na linach i wykuwali bo od strony wody to niema dojścia.
Basen z gorącymi żelazowymi wodami przy hotelu.
Takimi łódkami płynęliśmy nad otwarte morze, w głębi minaret
Tu dopływamy do restauracji [pod daszkami] na obiad
Tu można było zażywać kąpieli błotnych
Po wyschnięciu i prysznicu, sus do kąpieli siarkowej.Przyjeżdżają tu z całego świata z różnymi chorobami i leczą się z powodzeniem.

To mapa trasy naszego wypadu  z Marmaris
Widok na plażę i otwarte Morze Śródziemne.Bawiliśmy się w wodzie jak małe dzieci, jednemu z nas  fale porwały gatki.Śmiechu było co nie miara.

Widoki z autobusu podczas jazdy,serpentyny pierwsza klasa, trochę miałam stracha,nie patrzyłam za dużo przez okno w dół.

Dużo jest  pionowych ścian górskich jakże malowniczych

Z całego serca polecam to miejsce, wierzcie mi warto tam pojechać i zwiedzać o ile lubicie nie tylko leżenie przy basenie.
Na zakończenie wirujący derwisze. W swoich nieprzerwanych obrotach wpadają w pewną ekstazę i
zamiast źrenic widać tylko same białka w oczodołach, ot taki ich folklor.