Ostatnie długie dni u mnie były okropne, bez słońca.Spadło tyle deszczu, chyba za cały rok.
Jestem uzależniona od słońca i dzisiaj po porannym zmoknięciu jest słońce i mogę się w nie do woli wpatrywać i cieszyć się jesienią tą radosną, kolorową i optymistyczną.
Przedstawię Wam kilka dekoracji, które zrobiłam w ostatnich dniach.
Nie lubię koloru pomarańczowego ale przyznaję,że na te zimne, nowoczesne klimaty i pochmurne dni jest niezastąpiony.
Następne dekoracje zupełnie inne, rustykalne jak całe otoczenie.
Kolory aż kipią i cieszą oczy
Nabieram szacunku do koloru żółtego i pomarańczowego, na prawdę rozwesela.
Zbliża się Wszystkich Świętych, postanowiłam w tym roku udekorować groby moich rodziców
w kolorze białym i zielonym. Urzekły mnie chryzantemy właśnie w tych kolorach. W tym roku jest
tyle pięknych odmian tych kwiatów,ze muszę kupić je również do ogrodu by zmienić poprzednie i zrobić nowe kompozycje.
Na płycie pomnika obok białych zniczy zamierzam położyć wianek z gałęzi i bluszczu a w środku doniczka biało-zielonej kapusty ozdobnej.
Przed nami dni zadumy, refleksji i wspominania tych, którzy już odeszli ale i spotkań w gronie rodzinnym. Życzę Wam by najbliższe dni pomimo smutnego podłoża święta były ciepłe, nasycone miłością i słoneczne.
z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 października 2016
wtorek, 27 września 2016
Moje powroty
Zgubiłam się, nie było mnie, wróciłam.
Czas, który minął od ostatniego wpisu był dla mnie trudnym, bardzo pracowitym okresem.
Okresem, w którym wszystko co mogło ulegało zniszczeniu, zepsuciu czy zagubieniu. Także laptop rozsypał się na amen a co się z tym wiąże, doświadczyłam braku kontaktu ze światem, utraty zdjęć, dokumentów. W robótkach ręcznych totalna posucha, wolny czas, którego na prawdę miałam jak na lekarstwo, poświęcałam ogrodowi. Lato minęło sama nie wiem kiedy, nastała jesień, za którą nie przepadam ale cały czas staram się nią cieszyć i zachwycać. Pogoda na razie dopisuje jest słonecznie a to dla mnie dużo znaczy, jestem uzależniona od słońca, jego brak działa na mnie przygnębiająco.
Chociaż nie pisałam na blogu to robiłam zdjęcia, starałam się zatrzymać w kadrze ciekawe sytuacje
dziejące się wokół mnie. Sama nie wiem od czego zacząć trochę się nazbierało zdjęć,
Zaczynam od zagadki, nagroda zapewniona dla pierwszej trafnej odpowiedzi, Trzy zdjęcia jedna odpowiedź, zapraszam do zabawy.
Pamiętacie za pewne mojego labradora, który kocha wodę. Ogrodu nie uda się podlać gdy ten wodopijca jest w pobliżu
Czas, który minął od ostatniego wpisu był dla mnie trudnym, bardzo pracowitym okresem.
Okresem, w którym wszystko co mogło ulegało zniszczeniu, zepsuciu czy zagubieniu. Także laptop rozsypał się na amen a co się z tym wiąże, doświadczyłam braku kontaktu ze światem, utraty zdjęć, dokumentów. W robótkach ręcznych totalna posucha, wolny czas, którego na prawdę miałam jak na lekarstwo, poświęcałam ogrodowi. Lato minęło sama nie wiem kiedy, nastała jesień, za którą nie przepadam ale cały czas staram się nią cieszyć i zachwycać. Pogoda na razie dopisuje jest słonecznie a to dla mnie dużo znaczy, jestem uzależniona od słońca, jego brak działa na mnie przygnębiająco.
Chociaż nie pisałam na blogu to robiłam zdjęcia, starałam się zatrzymać w kadrze ciekawe sytuacje
dziejące się wokół mnie. Sama nie wiem od czego zacząć trochę się nazbierało zdjęć,
Zaczynam od zagadki, nagroda zapewniona dla pierwszej trafnej odpowiedzi, Trzy zdjęcia jedna odpowiedź, zapraszam do zabawy.
Pamiętacie za pewne mojego labradora, który kocha wodę. Ogrodu nie uda się podlać gdy ten wodopijca jest w pobliżu
Wnusia widocznie jest zdania. że nie tylko kot może być w butach
Parę zdjęć z ogrodu
Karłowe lwie paszcze jak zawsze zachwycają
Lawenda w całej okazałości
Taras w tym sezonie we fioletach
Osadziłam dekoracyjny kosz sukulentami, ozdoba stołu ciągle się zmienia
Jesień również w domowych dekoracjach
Niestety straciliśmy jedną kotkę, została z nami tylko Lili
Drzemka na siedząco
Na zakończenie Was zaskoczę , dorobiłam się stadka kilu kurek. Jajka więc mamy swoje smak i kolor żółtek doskonały.Kurki zamieszkały w dawnym domku dziewczynek
Pięć jarząbatek i pięć rudych dla okrasy biały kogut
Nastawiłam nalewkę z derenia
ususzyłam nazbierane grzyby
Na koniec na szczęście przesyłam dla Was tęczę
Tak z grubsza minął mi czas pod nieobecność u Was, Jeżeli jeszcze mnie pamiętacie i zajrzycie to zapraszam, Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, czekam na prawidłowe odpowiedzi, miłej zabawy
niedziela, 30 sierpnia 2015
Spacer po ogrodzie
Spacerując po ogrodzie stwierdziłam, że w tym roku zrobiłam mało wianków.Ciągle pędzę na nic nie ma czasu. Może jestem słabo zorganizowana, sama nie wiem.
Zielone kwiatostany hortensji Anabel, aż kusiły by z nich zrobić wianek.
Lekkość kwiatków w kwiatostanach nadała wiankowi niebywałą lekkość.
Szarłat przepięknie się wybarwia
Cudowna brunera i jasnota w cienistym zakątku
Zatrwiany zasuszają się by zimą przypominać lato
W tym roku kwiaty pomimo podlewania nie pokazały wszystkiego na co je stać, są popalone przez słońce, wysuszone przez gorące powietrze.
Pomimo ciepełka w przyrodzie czuć jesień, nic nie poradzimy taka kolej rzeczy.
Muszę zmienić kwiaty w donicach na tarasie, nie wyglądają już ciekawie, swoje pięć minut już miały. Zabieram się za wykończenie konsolki do pokoju ale o tym następnym razem.
Kochani pozdrawiam Was serdecznie, dziękuje,że zaglądacie. Przesyłam buziaki dla zaglądających.
Zielone kwiatostany hortensji Anabel, aż kusiły by z nich zrobić wianek.
Lekkość kwiatków w kwiatostanach nadała wiankowi niebywałą lekkość.
Szarłat przepięknie się wybarwia
Cudowna brunera i jasnota w cienistym zakątku
Zatrwiany zasuszają się by zimą przypominać lato
W tym roku kwiaty pomimo podlewania nie pokazały wszystkiego na co je stać, są popalone przez słońce, wysuszone przez gorące powietrze.
Pomimo ciepełka w przyrodzie czuć jesień, nic nie poradzimy taka kolej rzeczy.
Muszę zmienić kwiaty w donicach na tarasie, nie wyglądają już ciekawie, swoje pięć minut już miały. Zabieram się za wykończenie konsolki do pokoju ale o tym następnym razem.
Kochani pozdrawiam Was serdecznie, dziękuje,że zaglądacie. Przesyłam buziaki dla zaglądających.
środa, 23 października 2013
Cudowny dzień
Takiego dnia ciepłego, pełnego słońca było mi potrzeba. Wiele bym dała by jeszcze było dużo takich dni przed nami. Po prostu chce się żyć, kolejny już dzień przepracowałam na powietrzu ale tak cudownie jak dzisiaj to już dawno nie było. Po powrocie zrobiłam trochę zdjęć myślę,że ostatnich w tym roku kolorowych, cudnych barw w ogrodzie.
To cudny bluszcz na ścianie budynku
Sumak w kolorze przygaszonej żółci
Hortensja a właściwie jej liście nabrały cudownych kolorów
Owoce pozostawione dla ptaków na kiwi i winorośli
Także na jabłonce rajskiej zostały tylko czerwone jabłuszka
Trzmielina także ubrała się w piękne kolory
Tylko smutny był warzywnik, nawet szkarłatne ogonki buraka liściowego nie zdołały nadać temu miejscu ciepłego odbioru.
Wracając do domu stanęłam i zrobiłam zdjęcia cudownego o tej porze roku stoku porośniętego lasem mieszanym.
Tyle na dzisiaj, musiałam się z Wami podzielić tą cudowną jesienią, jesienią, którą znoszę tylko w takim wydaniu.
Bardzo dziękuję za odwiedziny i zostawione komentarze. Miło mi ,że zaglądacie i nie zapominacie o mnie choć mało mnie ostatnio na blogach. Solennie obiecuję,że wszystko nadrobię, przesyłam pozdrowienia tak ciepłe jak dzisiejsza jesień.
To cudny bluszcz na ścianie budynku
Sumak w kolorze przygaszonej żółci
Hortensja a właściwie jej liście nabrały cudownych kolorów
Owoce pozostawione dla ptaków na kiwi i winorośli
Także na jabłonce rajskiej zostały tylko czerwone jabłuszka
Trzmielina także ubrała się w piękne kolory
Tylko smutny był warzywnik, nawet szkarłatne ogonki buraka liściowego nie zdołały nadać temu miejscu ciepłego odbioru.
Wracając do domu stanęłam i zrobiłam zdjęcia cudownego o tej porze roku stoku porośniętego lasem mieszanym.
Tyle na dzisiaj, musiałam się z Wami podzielić tą cudowną jesienią, jesienią, którą znoszę tylko w takim wydaniu.
Bardzo dziękuję za odwiedziny i zostawione komentarze. Miło mi ,że zaglądacie i nie zapominacie o mnie choć mało mnie ostatnio na blogach. Solennie obiecuję,że wszystko nadrobię, przesyłam pozdrowienia tak ciepłe jak dzisiejsza jesień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















