z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

środa, 9 marca 2016

Nowinki z Kwiatowej

Witajcie Kochane dziewczyny, dawno mnie nie było ale zmagałam się ze zmorą, która mnie dopadła.
Leczono mnie na przewlekłe przeziębienie a okazało się, że zaatakowała mnie astma. Teraz jest lepiej, ataki są coraz rzadsze i słabsze a wszystko przez przechodzony, niewyleczony kaszel.
Wierzcie nie miałam chęci do niczego ale teraz z nowymi silami i pogodą za oknem wracam do życia.
Tak właściwie nie zrobiłam nic co mogłabym Wam pokazać poza nową firanką do kuchni.

Firankę  uszyłam z batystu w śmietankowej bieli i wszyłam koło zrobione na szydełku. Cudownie rozjaśnia kuchnię, jest dostatecznie prześwitująca ale pełni też rolę zazdrostki. Efekt z zewnątrz też jest bardzo ładny.

W ogrodzie u mnie posucha, pisałam już o zmarzniętych cebulkach, pąkach niektórych ciemierników.
W tym roku czekam na te trochę późniejsze cebulowe, smutno mi z tego powodu. Nie będę, aż tak rozpaczać kupię wiosenne kwiaty i posadzę przy ścieżkach i w doniczkach. Posiałam nowalijki w tunelu i pomidory oraz kwiaty na rozsady. Małżonek śmieje się,że udekorowałam parapety okien w stylu nienazwanym.








Pomidorki, niewiarygodne co z nich wyrośnie, cud natury
Pierwsze kwiaty, cynie
Pozdrawiam wszystkich zaglądających,dziękuję za pozostawione komentarze.Czas pomyśleć o świętach. Przesyłam buziaki

26 komentarzy:

  1. Doskonaly pomysl z firanka!!!! przepieknie! widze , ze wiosna budzi do zycia nie tylko roslinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to fakt, z wiosna przychodzą pomysły, pozdrawiam

      Usuń
  2. Pomysł niesamowity, firanka z koła fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ta firanka jest efektowna! Chyba musisz ją krochmalić, żeby się tak ładnie trzymała? Rewelacyjna jest :)
    Dużo zdrówka życzę! Dobrze, że już przynajmniej wiadomo, na co musisz się leczyć :) Dobra diagnoza, to pół sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mocno ukrochmaliłam, musi trzymać koło na dole firanki.Dziękuję za życzenia zdrówka,przesyłam pozdrowienia

      Usuń
  4. Niech Ci wszystko cudnie rośnie:) a firanka bajkowa:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I okno piękne i na parapecie cuda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roślinki podrosły i robi się coraz bardziej zielono, pozdrawiam

      Usuń
  6. Firanka jest cudna, nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju, uwielbiam takie indywidualne projekty:)
    Wracaj do zdrówka i twórz:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe i ciepłe słowa, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Firanka wygląda w oknie cudnie. A z tym ogrodem to tak już jest, wystarczy zima bez śniegu i większy mróz i już mamy straty w roślinach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to prawda zima płata figle

      Usuń
  8. Przykro mi, że dorwało Cię wstrętne choróbsko. Cieszę się, że masz się już lepiej. Firanka jest śliczna. U mnie też stoją ozdoby na parapecie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dopiekło mi, wierz mi na słowo.Dziękuję za ciepły komentarz, pozdrawiam

      Usuń
  9. Ale pomysłowa ta firanka. Można wykorzystać jakąś okrągłą serwetkę. Zdrówka i słoneczka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. firanka GENIALNA:) cóż tu więcej można powiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  11. Your crochet curtain is lovely - a fine piece of skillful work.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny pomysł na firankę, faktycznie prezentuje sie rewelacyjnie. Widzę, że mimo strasznego chorubska pomysłowość na najwyższym poziomie :)

    Parapety faktycznie udekorowane w stylu nieznanym, mąż miał rację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę z nudów, trochę z "aresztu domowego"powstała firanka, dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  13. Życzę zdrówka..
    A firanka zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń