Nie lubię tego okresu przejścia z lata w jesień, tych pustych pól, chłodnych poranków i wieczorów.Dobrze, że mamy w tym roku jeszcze namiastkę lata w postaci ciepła i słońca ale i tak jest mi lata żal. Dzisiejszy poranek był najbardziej mglisty od dawna, na odległość 30 metrów nie widać było nic oprócz mleka, teraz świeci piękne słońce. Postanowiłam zmienić na jesienny wystój tarasu, zrobiło się kolorowo a za sprawą dodatków" z przymrużeniem oka", wesoło.
Powysadzałam wrzosy, drobne chryzantemy, zastąpiły one zioła,które nie były już tak pełne wigoru jak latem.
Kosze z darami jesieni oraz dynie na półce tworzą jesienny klimat
Jesienny skrzat przysiadł obok dynki i wrzosu
Jesienne kompozycje
Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego weekendu.Cieszmy się ciepłą pogodą.
Postaram się szybko nadrobić zaległości w odwiedzanie Waszych blogów, pozdrawiam i bardzo dziękuje za komentarze pod poprzednim postem.




