z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

niedziela, 2 lipca 2017

Lawendowe zbiory

Za oknem pada, jest chłodno i jakoś smutno nic nie przypomina wakacji i ciepłych wieczorów.
Na swój sposób postanowiłam sobie poprawić humor. Ścięłam miedzy opadami deszczu lawendę i przyniosłam ja do domu.

Całej nie ścięłam,pozostała  jest jeszcze w pakach. W kuchni zapachniało latem, od razu raźniej.
Pomyślałam o wykonaniu dekoracji na drzwi . Wianek miałam w ubiegłym roku teraz może coś innego.
Będąc na zakupach kupiłam za pięć zł słomiany kapelusz, do prac w ogrodzie jak znalazł. Coś mi się jednak wydaje,że tego lata się nie przyda. A może będzie ozdobą
Jest w końcu lato to i słomkowy kapelusz pasuje. Powiązałam drucikiem pęczki lawendy do kapelusza i

dekoracja na drzwi gotowa.

Patrząc na zdjęcie myślę sobie,że dowiążę jeszcze  do kapelusza  lawendową wstążkę.
Pozostałą lawendę powkładałam do wazonów a z reszty zrobiłam bukieciki i popowieszałam po domu.



Tak własnie wygląda moje zaklinanie lata by rozgrzało nas na długi czas.
Pozdrawiam zaglądających do mnie serdecznie, życząc słonecznych ciepłych dni.