z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

poniedziałek, 7 października 2013

Smak lata zamknięty w butli

Piszę post jeszcze raz tego jeszcze nie było, bloger zrobił mi psikusa, wszystko pomimo zapisania zniknęło.
Jak pisałam w jednym z poprzednich postów miałam klęskę urodzaju w ilości winogron.Rozdałam, zostawiłam jedną trzecią zaprzyjaźnionym kosom a resztę zerwałam.Przygotowałam parę słoików i
nastawiłam swoje pierwsze wino.
To połowa zerwanych do przetworu owoców


Nastawiona butla z winogronami pracuje, mikstura bulgocze jak oszalała.Mam nadzieję,że winko będzie różowe i półwytrawne

Naleweczka z derenia nabrała pięknego koloru i jest niebywale klarowna.Do świąt dojrzeje i po kieliszeczku będzie można posmakować
Jak już rozpisałam się o domowych przetworach to zobaczcie chlebki upieczone w prawdziwym chlebowym piecu,wierzcie na słowo smakują wybornie. Jak mi tylko czas pozwala piekę różny chleb .
To razowy na zakwasie i pszenno razowy na drożdży.

Ogród powolutku usypia, warzywnik jest pusty, na placu boju  dumnie został tylko por. Posadziłam nowe sadzonki truskawek i parę krzaczków malin.
W dziedzinie robótek posucha nie mam na nie czasu, choć tak za nimi tęsknię. Pozostało mi podziać Wasze prace na blogach, są piękne.
Pozdrawiam, dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, buziaki

49 komentarzy:

  1. A gdzie ta butla, bo jest tylko tytuł posta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność, pozdrowienia i buziaki przesyłam

      Usuń
    2. Naleweczka z derenia pewno będzie pyszna :). Pewno dlatego bloger zrobił Ci psikusa, bo miał na nią ochotę :))))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pod czapką niewidką post się ukrył, pozdrawiam

      Usuń
  3. ktoś oczywiście wypił więc samą butlę wstyd pokazać a za parę minut się okaże, że to niby bloger płata figle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Ty czytasz w moich myślach, całuski

      Usuń
    2. chyba przyjadę na to winko :)

      chlebek wygląda przepysznie!!! i to z prawdziwego pieca chlebowego? super.

      Usuń
    3. Pisałaś kidyś,że odwiedzasz Ikeę to przejeżdżasz trzy kilometry ode mnie, serdecznie zapraszam

      Usuń
  4. smak zamknięty w butli i wrzucony do morza;-)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bardziej przyziemna ta butla, buziaki

      Usuń
  5. coś rozgrzewającego na zimne dni już masz, wygląda smakowicie. Chleba mogę tylko pozazdrościć. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po długim przebywaniu na zimnym, kieliszeczek na rozgrzewkę się przyda, buziaki

      Usuń
  6. to wyżej to ja :) Zapomniałam się zalogowć

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, winko, naleweczka, chlebek...dobra zCiebie gospodyni. Ty masz piec chlebowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierciłam dziurę w brzuchu mężusiowi,zgodził się i zbudowaliśmy z pomocą rodzinki piec z wędzarnią i grillem w jednym.Musze jeszcze dopieścić drewniane elementy szkoda,że idzie na zimę ale i tak obiecałam sobie,że i zimą będziemy używać.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Same wspaniałości. Uwielbiam takie klimaty. W moim rodzinnym domu co roku było winko robione a to z wiśni, a to z winogron, czy porzeczki.
    Moja mamusia również piekła chlebek na zakwasie w piecu chlebowym.
    Teraz już tylko robi go sporadycznie, ale tego smaku nie zapomnę do końca życia.
    My z mężem w tamtym roku zrobiliśmy winko z mieszanych owoców i wyszło bardzo dobre. W tym roku mężuś piwko właśnie nastawił :) Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdzie,wyjdzie, domowe wyroby obojętnie w jakiej dziedzinie są niezastąpione i niesamowite, pozdrawiam

      Usuń
  9. No to na kiedy będzie gotowa?
    Chętnie wpadnę na kielunia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Winka to ja nigdy nie robiłam a winogron było w tym roku sporo, ale zjedliśmy, mamy takie zielone i słodziutkie. A nalewka robi się z czerwonej porzeczki. Muszę ją już zlać ale czasu ciągle brak. U nie jeszcze pietrucha w ziemi ale może w tym tygodniu wyjmę.
    Chlebek pysznie wygląda, i smakuje pewnie inaczej z takiego pieca. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,chleb ma taki niepowtarzalny zapach i smak, taki samo jak nie porobi się smaku ziemniaków z popiołu ogniska,Pozdrawiam

      Usuń
  11. ach takie winko mniam mniam :)
    też często robimy

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze, zobaczymy co z tego wyjdzie, pozdrawiam

      Usuń
  12. Uwielbiam domowe wina!!! Pychotka:) I ten chlebek...umiesz sobie dogodzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo staram się nie tylko dla siebie ale i bliskich, pozdrawiam

      Usuń
  13. Jakie pyszności u Ciebie:) Chlebki piękne.....jak sobie przypomnę ,że 17 lat temu rozwaliłam piec chlebowy jaki miałam w letniej kuchni to pi pi pi pi mnie bierze!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie same rozterki przechodziłam niedawno jak pomyślałam jaka byłam młoda i głupia ,że wyrzuciłam sporo skarbów ze strychu.Ślę uściski

      Usuń
  14. Jaki smakowity chlebek, prawie czuję jego świeży zapach. Ja miałam taką klęskę urodzaju w ubiegłym roku. Nastawiliśmy 50 litrowy gąsior z winogronami. Winko wyszło pyszne ale w takiej ilości, że w tym roku już nie robię. W tym roku owoców jest dużo mniej, zostawię na zimę dla ptaszków. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, braciom mniejszym też się coś od życia należy ,pozdrawiam

      Usuń
  15. Mariolu ale w zimowe wieczory to Ty będziesz się delektować tymi skarbami ze spiżarki, a my będziemy zazdrościć:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu do szczęścia brakuje mi spiżarki przy kuchni, ale to jest nie do zrobienia, buziaki.Byłaś tak blisko mnie ,szkoda,ze się nie umówiłyśmy na spotkanie, buziaki

      Usuń
  16. U mnie owoców w tym roku jak na lekarstwo. Twoje wyglądają pięknie. Czuję zapach chlebka przez szybkę komputera, ślinka cieknie. Pozdrawiam Zosia,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie drzewka obdarzą Cię zdwojoną ilością owoców w przyszłym roku, pozdrawiam

      Usuń
  17. Degustację na długie zimowe wieczory masz zapewnioną, a tak bardziej poważnie, to jako nastolatka bardzo lubiłam jeździć do znajomych, których babcia mieszkająca na wsi miała jeszcze poniemiecki piec chlebowy - smak chleba i wypieków z tego pieca nie do zapomnienia :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że znasz ten smak.Ten zapach i smak chleba jest nie do podrobienia.Pozdrawiam

      Usuń
  18. U mnie była aż jedna kiść winogron w tym roku;-( Kosy muszą liczyć na coś innego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaw im rajskie jabłuszka na drzewie, też będą bardzo zadowolone, pozdrawiam

      Usuń
  19. A u mnie naleweczka z mięty właśnie się " tworzy". Ogrodowe prace jeszcze przede mną.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam różne truneczki ale nalewki z mięty nie znam, chętnie bym spróbowała taką zrobić.Musi mieć przepiękny kolor, pozdrawiam

      Usuń
  20. Uwielbiam winka domowej roboty, szczególnie w długie, zimowe, mroźne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda wtedy smakuje najlepiej ,pozdarwiam

      Usuń
  21. ...chlebem i winem....
    Super!! daj znać, gdy będzie gotowe:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  22. ...chlebem i winem....
    Super!! daj znać, gdy będzie gotowe:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmmmmm, ależ się dzieje:) Zgłodniałam podczas czytania. Nie ma mowy o podjadaniu bo to środek nocy.
    Ja lato zamknęłam w wielkim słoju... robię ratafię.

    Miłego tygodnia
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  24. smakowicie wyglądają te chlebki :D smaka mi narobiłaś ;)
    pozdrawiam!:)

    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń