z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

piątek, 9 listopada 2012

Amarylis

Pomału i ja zaczęłam przygotowania do świąt. Posadziłam dzisiaj cebulę amarylisa do  mojej kwiatowej wazy. Według moich obliczeń w pełnej okazałości będzie akurat na święta. Jeżeli macie ochotę na  swojego wyhodowanego amarylisa to najwyższy czas posadzić cebulę do donicy. Sadząc pamiętajmy by zakryć ją ziemią do 3/4 wysokości cebuli. Podlewamy stale tylko  lekko by nie zalewać cebuli .
                                                       
Lili przygląda się z zaciekawieniem, co też się tam znowu dzieje  ?                                                              

Po posadzeniu cebuli ziemię przykryłam mchem trochę do dekoracji, trochę by ziemia utrzymywała wilgoć.Potem udekoruje wazę świątecznie .

Postawiłam wazę  na oknie i będę teraz czekać na rozwój cebuli,która już zaczęła pokazywać zielony czubeczek .Wierzcie to bardzo miłe doznanie.


Gdy byłam w ogrodzie po mech ,mam taki stawy murek który zostawiam specjalnie dlatego by obrastał mi mchem ale nie o tym chciałam Wam napisać, z niedowierzaniem zobaczyłam w najlepsze  kwitnącą lawendę.Zamiast iść po aparat i zrobić zdjęcie to rzuciłam się do zrywania kwiatów.Atak w ogóle jak kwiaty czy pąki są i u Was na lawendzie to zetnijcie bo te gałązki z kwiatami w zimie zmarzną.


       
Ten bukiecik nieziemsko pachnącej lawendy przesyłam Wam ,zaglądającym do mnie, wraz z życzeniami by najbliższe, wolne dni były miłe, buziaki.

51 komentarzy:

  1. Piękny pomysł na świąteczną dekorację , będę czekała na końcowy efekt :)
    Pozdrawiam milutko Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez będę czekać z niecierpiwością, pozdrawiam

      Usuń
  2. Życzę Ci, aby amarylis pięknie zakwitł:)))))fajny pomysł na świąteczną dekorację:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , też mam taka nadzieję, pozdrawiam

      Usuń
  3. Fajnie waza ma drugie przeznaczenie[rozumiem,że cebula jest posadzona w oddzielnej doniczce],a waza to osłonka.Lawenda o tej porze roku miły widok i zapach.Pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Dusiu ,posadzona jest w wazie,to waza do tylko kwiatów, pozdrawiam

      Usuń
  4. Czekam na efekt końcowy:))A lawende uwielbiam, szczęściara z Ciebie:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zrobiła mi miłą niespodziankę, całuski

      Usuń
  5. Ale dobry pomysl, w tamtym roku kupilam sobie amarylisowa cebule w Amsterdamie i nic z niej nie bylo, ale nie zginela, widze,ze wykazuje sie ochota na lisc...zaraz ja przywroce do lask, podobna powinna miec kwiat zielono bordowy, moze mnie uszczesliwi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko jak idzie tylko liść [sam środek cebuli] a nie pąk [zawsze z boku] to nie sadź jej jeszcze do ziemi.Schowaj cebulę w chłodne miejsce u Ciebie to może być lodówka, owiń w papierowy ręcznik i niech z tydzień poleży.Jak cebula pójdzie w liście znowu nie będzie kwiatów, przesyłam całusy

      Usuń
  6. To ogromna frajda wyhodować sobie kwiatka. Ja np. zaczynałam z dwoma listkami bluszczu, a teraz już ładnie się wije w doniczce na oknie :)
    Co do lawendy, to super, przyroda lubi nas raczyć takimi niespodziankami. Chyba specjalnie w celu poprawy nastroju :)
    Pozdrwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam tymi kwiatkami,dziękuje za odwiedziny,buziaki

      Usuń
  7. Cebulka dostala elegancka waze. Pieknie bedzie wygladac gdy zakwitnie.
    A dlaczego zdjecia takie male?
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie,nie można ich powiększyć? Mam nadzieję ,że zakwitnie,pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Pięknie wygląda waza z mchem, może i ja się skuszę na posadzenie amarylisa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz kupować cebulę to zwróć uwagę czy wypuszcza pąk z boku cebuli, pozdrawiam

      Usuń
  9. Chętnie przygarnęłabym ten bukiecik, jako że lawenda to mój ukochany zioło-kwiatek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym tylko mogła, to proszę łap, buziaki

      Usuń
  10. życze sukcesów ogrodniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję zapach Twojej lawendy....Miłego doglądania kwiatka ;-) Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi na słowo,stoi teraz obok mnie i pachnie nieziemsko, pozdrawiam

      Usuń
  12. Amarylis jeszcze w powijakach, a już wygląda pięknie.Muszę jutro zajrzeć do mojej lawendy, może tez ma kwiatki:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam amarylisa, ale nie potrafię się z nim obchodzić po przekwitnięciu i jakoś mi zmarniał, u mnie znowu zakwitł wiciokrzew i prymulki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyroda trochę została oszukana przez te przedwczesna zimę i teraz jest skołowana, pozdrawiam

      Usuń
  14. przepiękne są amarylisy, ale ja coś ręki do kwiatów nie mam, pewnie kupię już rozkwitniętego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak tez można, liczy się efekt końcowy, pozdrawiam

      Usuń
  15. Będziesz miała śliczną dekorację,a lawenda pięknie pachnie u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam nadzieje,że będzie taki jak na ulotce, dziękuje za odwiedziny,pozdrawiam

      Usuń
  16. I love the way Lili cocked her head to watch you at your bulb planting. Hope you will be rewarded with this burst of red just in time for the holidays.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dream of a beautiful amaryllis flower and cat Lili is a little coquette

      Usuń
  17. Będzie przepięknie się prezentował w tej wazie. Masz wszystko pięknie poukładane, ja przypominam sobie zwykle o takich dekoracjach na tydz przed świętami więc muszę ratować sie w kwiaciarni :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wszystko mam poukładane ,też czasem robię coś na ostatnią chwilę, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  18. Ty zacznij kasiorkę sadzić, Tobie wszystko wyrośnie!!! Mi lawenda to nawet w sprzyjających warunkach nigdy nie wyrosła:(
    amarylis też piękny z pewnością będzie, ja też bym chciała!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu to świetny pomysł ,może wykiełkuje do świąt, kochana przesyłam Ci ogromne całusie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie tutaj u Ciebie!!!
    Pomysł z wazą bardzo mi się spodobał, życzę Ci żeby cebulka zakwitła w odpowiednim momencie:)))
    Zapraszam do mnie, chociaż ja dopiero zaczynam przygodę z blogiem
    http://shabby-shop76.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj, miło mi,że zaglądnęłaś do mnie,dziękuje za życzenia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale fajnie wygląda ta waza, dobry pomysł :-) ja mam stary dzbanek bez pokrywki i natchnęło mnie, że w nim zasadzę.Lawęda piękna. Szczęściara! Moja Marcyśka uwielbia i dobrze rozpoznaje jak widzi w gazecie.
    Miłego tygodnia! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak takie niekonwencjonalne naczynia świetnie wyglądają,pozdrawiam

      Usuń
  23. Dziękuję, że mi przypomniałaś :), bo mój jeszcze w piwnicy. Twój kwiat będzie ślicznie wyglądał w wazie. Pomysłowe miejsce. Chciałabym poczuć zapach lawendy, szkoda, że nie można go posłać wraz z postem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda szkoda,że nie wymyślili jeszcze przesyłki zapachów,buziaki

      Usuń
  24. The armarylis is going to be lovely in its mossy pot! Love the lavender....
    Hugs,
    Bella

    OdpowiedzUsuń
  25. Mamy amarylis w domu od 4 lat nie kwitnie ma tylko liście. Zastanawiam się czy wyrodził się, był wystawiany w chłodne miejsce na czas spoczynku, może poradzisz coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owiń w papierowy ręcznik i włóż na 2 tygodnie do lodówki,może pomóc to tylko to.Sadź gdy będzie czubeczek pąku kwiatowego a nie liściowego.Warto spróbować,pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję , spróbuje tak zrobić

      Usuń
  26. Rok temu kupiłam amarylis, po przekwitnięciu wyniosłam cebulkę do piwnicy, w chłodne miejsce. Niestety, nie podlewałam i wyschła na wiór. Nic z niej już chyba nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy nic, nawet kropka zieleni na szczycie nie widnieje? Wypróbuj tak jak odpisałam Julii 6, pozdrawiam

      Usuń
  27. Przypomniałaś mi o tej wspaniałej przyjemności , podziwiania tej ślicznej roślinki .:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja podobnie jak niektóre dziewczyny,,nie potrafię po raz kolejny zmusić je do życia...:)ale bardzo je kocham:))))

    OdpowiedzUsuń