Sąsiedzka pomoc
Żniwa zakończone, czas na dożynki.Zostałam poproszona o zrobienie dożynkowego wieńca,na niedzielne uroczystości. Uzgodniłyśmy z sąsiadką formę wieńca, całą resztę zostawiła mojej inwencji.
Napracowałam się ale mam poczucie dobrze spełnionej przysługi.Wszystko co powinno być z plonów znalazło się w koszu.Przede wszystkim kłosy zbóż, chleb, owoce, nasiona, warzywa i oczywiście kwiaty.
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii , pozdrawiam serdecznie i dziękuje za odwiedziny i komentarze.Udanej niedzieli życzę Wam kochane.
W trakcie pracy jeszcze bez dożynkowego bochna
Jaki piękny!!!!Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńDziękuje ,pozdrawiam
UsuńWspaniały!!!!
OdpowiedzUsuńCieszę się ,że Ci siepodoba
UsuńNapracowałaś się ale efekt WSPANIAŁY ja mam problem z małym wiankiem na drzwi ,a Ty z takim wielkim koszem sobie poradziłaś rewelacyjnie:):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ilona
Jaki chciałaś zrobić wianek, to może Ci podpowiem jak zrobić? Pozdrawiam i dziękuję
UsuńTaki zwykły na drzwi , jeśli byś mogła dać radę to bardzo chętnie skorzystam , zawsze próbowałam robić na wiklinowym kole ,ale kiepsko się to wszystko trzymało:)
UsuńTo samo ze stroikami na stół może jakiś kurs na poście zrobisz? to już się zapisuję :)
OK w tym tygodniu ,pozdrawiam
Usuńcudowny wieniec a mak to skąd macie ?:P;) hihi
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
Dzięki a maczek z giełdy kwiatowej,pozdrawiam
UsuńJest wspaniały!!! bardzo bardzo mi sie podoba!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Mnie tez się podoba,udał się.Pozdrawiam
Usuńpiękny:))
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje za odwiedziny i miły komentarz
UsuńWow piękny, bogaty:)
OdpowiedzUsuńJak plony w tym roku, wszystkiego po trochu, dobrej niedzieli
Usuńfajny pomysł z makówkami:))))
OdpowiedzUsuńTak jakoś samo wyszło, pozdrawiam
UsuńPiękny wieniec. Pamiętam z dzieciństwa takie wieńce. Po dożynkach stały cały rok wyeksponowane w pracowniczej stołówce :D
OdpowiedzUsuńJak czasem dobrze wrócić do czasów dzieciństwa by stwierdzić,że
Usuńtak właściwie wszystko się powtarza, pozdrawiam
Piękny. Ten żółty kolor bardzo go ożywia.
OdpowiedzUsuńDawno nie widziałam makówek, szkoda, że teraz tak rzadko sadzimy mak :-(
Miłej niedzieli!
Makówki kupiłam na giełdzie a słoneczniki to typowy kwiat związany z wsią i schyłkiem lata, pozdrawiam
UsuńCudny! Piękny! Dzisiaj u nas też dożynkowe uroczystości.
OdpowiedzUsuńTak to czas dożynek gminnych i wiejskich, pozdrawiam
UsuńZachwycający !!! Chętnie bym taki po dożynkach przygarnęła hihi. Mąż też jest pod wielkim wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Dziękuję,ciszę się,że Wam się podoba, to taka woda na młyn dla mojego działania,pozdrawiam
UsuńWow! Wspanialy i jakie cudowne sloneczniki!
OdpowiedzUsuńmilej niedzieli
Dziękuję za miłe słowa, również miłego dnia Ci życzę
Usuńbardzo bogato ustrojony
OdpowiedzUsuńWszystkie płody z ziemi , nasiona,zboże,owoce,warzywa,kwiaty,trochę się nazbierało, dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam
UsuńDziękuję za tak miłą opinie o mojej pracy,również pozdrawiam Cię serdecznie
OdpowiedzUsuńKosz wyszedł znakomicie.Najważniejsze ,że z prawdziwych plonów. Widziałam takie dozynkowe, o zgrozo ,że sztucznych.
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie sztuczności w obchodach dożynkowych i jego atrybutach
UsuńJeżeli żniwa były tak udane jak Twój wieniec, to głód nam nie grozi:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie po wyróżnienia.
Myśle,że były,kłosy wydają się dorodne a owocom też nic nie brakuje.Słoneczniki jak zawsze nie zastąpione w takich sytuacjach.Za wyróżnienie bardzo dziękuję,już biegnę oglądać
UsuńPiękny wieniec , taki naturalny :-)
OdpowiedzUsuńCieszę się,ze Ci się podoba, pozdrawiam i dziękuję za wizytę
UsuńPiękny wieniec dożynkowy, przepiękny, bardzo misterny, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuje Ci bardzo ,pozdrawiam
Usuńśliczny wieniec naturalny pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAgatko serdecznie dziękuję,pozdrawiam
UsuńPiękny wieniec. wiem, co to za żmudna praca.Układanie, segregowanie, klejenie nasionek. , ale efekty są. Kilkakrotnie razem z moiim M pomagalismy w tworzeniu wieńca dożynkowego. Mój M. przygotowywał formę , podstawę ze styropianu, czy z innego materiału. Zależało to od tego, czy trzeba było coś rzeżbić, czy tylko zmontować. Serdecznie Cię pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńTym bardziej dziękuję, bo wiesz ile pracy to kosztuje,pozdrawiam
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWitaj Aniu :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na mojego bloga po odbiór nagrody Versatile Blogger :)
Gorąco pozdrawiam i ściskam Ilona :)
jest przepiękny!!! gratuluję tak wspaniałej kompozycji
OdpowiedzUsuńAniu cieszę się z Twojej oceny, buziaki
UsuńPiękny ten wieniec, nie wiem czy mogę sobie wyobrazić ile to pracy? pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMnóstwo pracy, ale efekt piorunujący! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń