z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...
niedziela, 12 lutego 2012
Zapach pieczonego ciasta i wywietrzonej pościeli to dla mnie zapachy ciepłego domu.
Pada śnieg, wszędzie biało, w domu ciepło. Brakowało mi do szczęścia zapachu ciasta. Zabrałam się do pracy i po chwili wszędzie pachniało drożdżowym ciastem. Zapach zwabił do kuchni domowników, którzy nie pozwolili zbyt długo stygnąć rogalikom.
Świetna etażerka -tez sobie kiedyś podobna upoluję :-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie zapachy,przypominają mi dzieciństwo.
OdpowiedzUsuńa ja się wpraszam na jednego! ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za to ,że wpadacie do mnie ,pozdrawiam
OdpowiedzUsuń