Staram się dokarmiać " moje" sikorki, mazurki ,rudziki ,wróbelki i kosy bardziej kalorycznym jedzonkiem z dodatkiem tłuszczu. Mam w ogrodzie drugi karmnik , ponieważ sikorki muszą mieć osobną stołówkę, nie dopuszczają bowiem do żarełka innych gatunków ptaków. Jednak sikorki nie przewidziały przedziwnych
gości w karmniku Neli, Zochy i Lili naszych kotów . Tak właściwie,to mama i dwa kociaki trochę już podrośnięte bardzo ciekawe świata , wciąż bardzo zaskoczone śniegiem i mrozem.

Pierwsza weszła "mamuśka"
Sikorki czekają na wolny karmik a koty...
Teraz "młodzież"
.
Ptaszki bedą wdzięczne za taka stołóweczkę.
OdpowiedzUsuńw poprzednim poście bardzo podoba mi się półeczka z szufladkami
Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga , stawiam pierwsze kroki ale
OdpowiedzUsuńwciągam się coraz bardziej.Pozdrawiam cieplutko