Piszę ten post ,mam otwarte okno nie uwierzycie jak już śpiewają ptaki.U mnie dzisiaj piękne słońce, niebo lazurowe aż chce się żyć.Marzę o tym by tak już zostało lecz jestem realistką.Wczoraj usiałam do maszyny i same tak jakoś wyszły mi manekiny. Już wiem ,że najbardziej z szycia lubię tworzenie małych miniaturowych przedmiotów ,daje milo wiele satysfakcji choć to piekielnie precyzyjna praca.Pozdrawiam Was cieplutko prawie wiosennie.


śliczne są! a chcialam zauważyć, że ... masz sliczny zyrandol!
OdpowiedzUsuńbardzo sympatyczne :)
OdpowiedzUsuńManekiny są rewelacyjne:)
OdpowiedzUsuń