Na spacerze nie mogłam się powstrzymać i sfotografowałam ten przepiękny zachód słońca.
Wygląda jakby się coś paliło
Tak , tak u mnie jeszcze leży trochę śniegu.
W sobotę korzystając z pogody przycinaliśmy winogrona i drzewka owocowe, pachnie wiosną a może chcę by pachniało. Winogrona maja nad wyraz duże paki, późniejsze cięcie może być spóźnione.
Na koniec sukieneczka- tunika jaką zrobiłam na drutach.
Przesyłam cieplutkie pozdrowienia i podziękowania za wizyty i komentarze.
Pięknie, na pierwsze spojrzenie ogień jak nic :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Olla
Właśnie też miałam takie odczucie, pozdrawiam
UsuńPrzepiekny zachód slońca......
OdpowiedzUsuńDawno nie było tak uroczo, pozdrawiam
UsuńZachód robi wrażenie:) U nas mówi się, ze to na mróz...
OdpowiedzUsuńEwo obyś nie miała racji, pozdrawiam
Usuńpiękny..magiczny
OdpowiedzUsuńWłaśnie, trafne określenie,pozdrawiam
UsuńDobrze, że to nie był prawdziwy pożar - trudno byłoby cieszyć się takim widokiem :)0
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Oj tak masz rację nic gorszego niż pożar, choć taki piękny i straszny zarazem, pozdrawiam
Usuńśliczny zachód:)
OdpowiedzUsuńTak zaczarowany obraz, buziaki
UsuńŚliczny zachód.Tunika piękna. Pozdrawiam Zosia.
OdpowiedzUsuńDziękuję i również przesyłam pozdrowienia
Usuńcudne widoki :)
OdpowiedzUsuńtunika śliczna :)
pozdrawiam
Dziękuję, buziaki
UsuńFajna tunika ja bym taką chyba kilka zim robiła aż okazałoby się, że córcia z niej wyrosła.
OdpowiedzUsuńCo Ty mówisz, trzy dni, grubsze druty i jest gotowa, pozdrawiam
UsuńMagiczny zachód słońca : ). Rób, rób na drutach, bo wiosna idzie i czas dla ogródka będzie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak masz rację, dawno u mnie tak nie zachodziło słońce. Teraz jestem na etapie planowania warzywnika, pozdrawiam
UsuńPiekny zachód, ale to chyba było jeszcze na mróż jak tak słońce na czerwono zachodzi...
OdpowiedzUsuńMożliwe tylko chyba jakiś odległy, mamy w plusie. U mnie też mówiono, że na silny wiatr. Krystynko pozdrawiam
UsuńJa też bym chciała, żeby zima sobie poszła ale to chyba jeszcze niemożliwe. Też będę obcinać winogron. Fajny zachód słońca.
OdpowiedzUsuńKoniecznie, potem się wypłaczą. Co do zimy tak trzeźwo patrząc to nasze pobożne życzenie, że to już jej koniec, pozdrawiam
UsuńA no to jesteśmy dwie co myślą,że to już wiosna, Asiu buziaki
OdpowiedzUsuńSłońce zachodzi cudownie , ja też nadrabiam z robótkami , przyjdzie wiosna będzie czasu brak, tunikę słabo widać [ nie można odczytać wzoru]pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńPiękna tuniczka:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wschody i zachody słońca,zwłaszcza latem.
OdpowiedzUsuńZachód słońca wspaniały lecz sukieneczka prześliczna;) podziwiam;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Witaj Kochana,
OdpowiedzUsuńnaprawde urocza a tunika sliczna, szczegolne, ze przez Ciebie zrobiona :)
Przy okazji zapraszam Cie na mojego bloga, na ktorym wlasnie losuje moja bizuterie CHARLOTTE.
Bede sie cieszyc, jak Ci sie spodoba :)
Usciski
Beata
Rzeczywiście czas pomyśleć o winogronach. Nie bardzo wiem jak się do tego zabrać bo szalejący Ksawery połamał nam pergolę z winogronami. Chyba w tym roku będzie bardzo ostre cięcie. Śliczna jest ta sukienusia Mariolko! Życzę Ci miłego dnia.
OdpowiedzUsuń