Sobota minęła mi bardzo pracowicie i odrobinie nerwowo.Po powrocie z zakupów upuściłam na przedpokoju butelkę z colą.
Nie wiem czy sobie wyobrażacie jak wszędzie wyglądało po wystrzeleniu coli.Myślałam, że się rozpłaczę , nie pozostało mi nic innego jak wziąć się za porządek.Po godzinie sprzątania zostały plamki na suficie,których nie mogłam umyć.W tygodniu obiecałam sobie,że popracuję w ogrodzie ale dzisiejsza pogoda odstraszała od wyjścia na dwór. Wiatr, śnieg brrr. Na jutrzejszą niedzielę zawsze robię stroik z baziami ale w tym roku zrobiłam wianek, wyszedł całkiem zgrabnie.Po wysprzątaniu zrobiłam parę dekoracji teraz i u mnie pachnie już świętami.
wianek cudny, pięknie,fajne pomysły masz :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
nie widziałam jeszcze wianka z bazi ,ale Twój jest rewelacyjny!!!
OdpowiedzUsuńPomysł z wiankiem rewelacja, wygląda super! Pełno wiosny u Ciebie:)
OdpowiedzUsuńwianek jest cudowny, taki oryginalny!!stroiczek też bardzo udany, żonkile i mech - piękne połączenie:)
OdpowiedzUsuńja też całą sobotę sprzątałam, jestem padnięta - dobrze, że jutro niedziela:)
Tez nie widzialam wianka z bazi, i wyglada baaaardzo laaaadnie! gratuluje pomyslu..pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńWianuszek wyszedł bardzo zgrabnie, śliczny jest...dekoracja stołu równie urocza;) nieskromnie sobie i Tobie i wszystkim upragnionego słoneczka życzę;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł - wianek z bazi, wygląda bardzo oryginalnie.Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńślicznie wszystko wygląda
OdpowiedzUsuńW dniu 1 Kwietnia
nie słuchaj radia,
nie czytaj gazet:
Zrób komuś figla
i nie myśl,że się pomylisz,
bo to dziś Prima Aprilis.
Troszkę pokręconego dzionka Ci życzę
dużo uśmiechu i radości
cieplutkie pozdrowienia przesyłam
Ale świetny wianek:) dużo bazi musiałaś mieć:)U nas śnieg za oknem i jak tutaj się czuć wiosennie?:/
OdpowiedzUsuńWianek świetnie Ci wyszedł:DDD
OdpowiedzUsuńCzuć już u Ciebie Święta, oj tak!
O ja, ten wianek jest świetny, pewnie dużo pracy wymagał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia
śliczności :)
OdpowiedzUsuńHop ,hop Kochana...jeszcze do wieczora można nadsyłać zdjęcie pracy konkursowej ,na którą się zgłosiłaś:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Kasia
Znam ten ból. Kiedyś w świeżo wymalowanej kuchni upuściłam jogurt. Kubeczek pękł, i rozpryskał się po całej podłodze. Żeby było bardziej dramatycznie, dopiero po kilku dniach zauważyłam plamy na suficie. Nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Muszę przyznać, że plamy jagodowego jogurtu idealnie się komponowały ze ścianami w odcieniu złamanej lawendy.
OdpowiedzUsuńA propos wieńca... genialny i na pewno miluśki /aż chce się go dotknąć/.
jak u Ciebie przyjemnie, faktycznie czuć już święta:) Wianek zrobiłaś piękny, gdybym miała bazie w zasięgu zrobiłabym wianek w podobnym stylu. Niestety u nas bazi jak na leakrstwo.
OdpowiedzUsuńWybierałam się cały tydzień po bazie,bo chciałam zrobić dzieciom drugą palemkę, ale pogoda nie zachęcała do dalszych spacerów. Wieniec śliczny!
OdpowiedzUsuńŻYCZĘ CI WSPANIAŁEGO PONIEDZIAŁKU,
OdpowiedzUsuńORAZ
CUDOWNEGO STARTU W PRZEDŚWIĄTECZNY TYDZIEŃ
Piękne dekoracje, wianek mnie zauroczył, jest cudny i ciekawa jestem jak powstał.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Praca nad wiankiem prosta sprawa ,miękkie gałązki pleciemy na około aż osiągniemy potrzebną średnicę.W czasie pracy od czasu do czasu przewiązujemy pracę drutem florystycznym
Usuń