Kochani życzę Wam rodzinnych,pachnacych przyprawami i unoszącym sie zapachem miłości
Swiąt Bożego Narodzenia.Do życzeń dołączam rycinę idealnej oprawy świąt.
Wszystkiego co najpiękniejsze na te święta.
z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...
piątek, 22 grudnia 2017
wtorek, 17 października 2017
Lato jesienią
Tak się złożyło, że w tym roku nie byłam nad morzem. Korzystając z cudownej prawie letniej pogody zapragnęłam pospacerować brzegiem morza. Morze, plaża, mewy a właściwie ich brak, tak jak i ludzi , było inne. Dochodząc do morza nie było go słychać, prawie bezwietrzna pogoda spowodowała gładka taflę wody.
Pusta plaża, bardzo dużo muszelek i patyków wyrzuconych przez morze po ubiegłotygodniowym sztormie.
Szłam brzegiem i w pewnej chwili zdałam sobie sprawę ,że z przodu i z tyłu nie ma w zasiegu wzroku ludzi, czas zawracać
Fal praktycznie zero, nie było też mew. Jakieś to dzisiejsze morze zupełnie inne, może jesienne?
Wracając , przyznam zrelaksowana bardzo długim marszem , ciszą i samotnością załapałam sie na
spektakl na niebie
Chmury niecodziennej urody
Słóńce też nie chciało być gorsze
Dzisiejszy dzień bardzo udany, taki letni, ciepły .Chciałabym by trwał...
Pusta plaża, bardzo dużo muszelek i patyków wyrzuconych przez morze po ubiegłotygodniowym sztormie.
Szłam brzegiem i w pewnej chwili zdałam sobie sprawę ,że z przodu i z tyłu nie ma w zasiegu wzroku ludzi, czas zawracać
Fal praktycznie zero, nie było też mew. Jakieś to dzisiejsze morze zupełnie inne, może jesienne?
spektakl na niebie
Chmury niecodziennej urody
Dzisiejszy dzień bardzo udany, taki letni, ciepły .Chciałabym by trwał...
środa, 27 września 2017
Zmiany
Prawie cały wrzesień remontowalismy sami łazienkę, dom zagracony w pyle i kurzu. Na szczęście mamy to za sobą , domek posprzątany i mogę sie cieszyć nowościami . Narzekam ale lubię remontować bo zawsze wymyslę coś nowego, innego co cieszy.
Tak było i tym razem, zrezygnowalismy z kafek, są tylko w prysznicu, wprowadziłam trochę rustykalnych elementów z odrobiną błysku.
W poprzednim poście pisałam, że zmieniłam wygląd drzwi wejściowych. Są to drzwi drewniane wybarwione były na ciemny brąz z obu stron. Teraz wygladają tak:
od wewnątrz białe
na zwenątrz głęboki granat
z wiankiem z wrzosów.
Nie byłabym sobą gdybym jeszcze czgoś nie wymalowała.
Zmieniłam wirtrynke ze złoceniami i konsolkę złotą na
Od dwu dni mamy cudowną pogodę, pogoda piękniejsza niż latem, nie mogłam nie zrobić kilku zdjęć roślin w jesiennej szacie.
Jabłoneczka" Ola" z czerwonymi jabłuszkami, jutro zrobię z nich parę kandyzowanych na ozdoby ciast.
Zapiera też dech kolor winobluszczu pięciopaczastego, trójpalczasty jeszcze zielony
Czerwienią się również kwiatostany hortensji
Zakwitła ponownie po przycięciu smagliczka
Na trzmielinie pysznią się owoce, potrafią strzelać nasionami na znaczne odległości
Tymi jesiennymi akcentami kończę dzisiejszy wpis. Chciałabym zachować dzisiejszą pogodę jak najdłużej, przed nadchodzącą słotą i chłodem. Pozdrawiam zaglądających bardzo serdecznie, do miłego.
Tak było i tym razem, zrezygnowalismy z kafek, są tylko w prysznicu, wprowadziłam trochę rustykalnych elementów z odrobiną błysku.
W poprzednim poście pisałam, że zmieniłam wygląd drzwi wejściowych. Są to drzwi drewniane wybarwione były na ciemny brąz z obu stron. Teraz wygladają tak:
od wewnątrz białe
na zwenątrz głęboki granat
z wiankiem z wrzosów.
Nie byłabym sobą gdybym jeszcze czgoś nie wymalowała.
Zmieniłam wirtrynke ze złoceniami i konsolkę złotą na
Od dwu dni mamy cudowną pogodę, pogoda piękniejsza niż latem, nie mogłam nie zrobić kilku zdjęć roślin w jesiennej szacie.
Jabłoneczka" Ola" z czerwonymi jabłuszkami, jutro zrobię z nich parę kandyzowanych na ozdoby ciast.
Zapiera też dech kolor winobluszczu pięciopaczastego, trójpalczasty jeszcze zielony
Czerwienią się również kwiatostany hortensji
Zakwitła ponownie po przycięciu smagliczka
Na trzmielinie pysznią się owoce, potrafią strzelać nasionami na znaczne odległości
Tymi jesiennymi akcentami kończę dzisiejszy wpis. Chciałabym zachować dzisiejszą pogodę jak najdłużej, przed nadchodzącą słotą i chłodem. Pozdrawiam zaglądających bardzo serdecznie, do miłego.
niedziela, 3 września 2017
Ostatki
To na prawdę koniec mojej ulubionej pory roku. Nie nacieszyłam się latem tego roku, tak mało było ciepłych i słonecznych dni. Chłodne i deszczowe dni o to przyniosło tegoroczne lato. Słoneczne chwile po prostu kradłam by cieszyć się ciepłymi wieczorami, chwilami na boso na trawniku.Kwiaty a przede wszystkim róże po pierwszym kwitnieniu, bite przez deszcz nie cieszyły oczu.
Rajska jabłonka zdobi jabłuszkami jeszcze zielonymi
Motyle spijają ostatni nektar z kwiatów sadźca
Rajska jabłonka zdobi jabłuszkami jeszcze zielonymi
Motyle spijają ostatni nektar z kwiatów sadźca
Cieszą oczy kwiatostany hortensji
Wcześniej zrobiłam letni wianek,wisi w sypialni
Słabo widać na białej ścianie
W następnym poście pokażę metamorfozę drzwi wejściowych, zmieniły się nie do poznania.
Pozdrawiam serdecznie, łapcie okruchy lata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
